Czy katolicy w Polsce mogą praktykować medytacyjną uważność?

22 września 2013

Medytacja jest terminem, który swym zasięgiem obejmuje takie techniki jak modlitwa kontemplacyjna, lectio divina, medytacja uważnościowa (mindfulness), medytacja wglądowa (tzw. Vipassana), medytacja Zen (zazen) a także medytacje związane z praktykami ruchowymi (Joga, Tai Chi, Qi Gong, pielgrzymowanie) oraz techniki zaadaptowane do praktyki klinicznej. Chociaż medytacje różnią się między sobą specyficznymi technikami, to jednak dzielą ze sobą wspólny cel, którym jest osiągnięcie indywidualnej uważności, czyli zdolności bycia otwartym na wszystkie wrażenia i wydarzenia, które znajdują się na progu wrażliwości „tu i teraz” (moment-by-moment). Badania dotyczą głównie takich technik medytacji, jak: Medytacja Transcendentalna, Joga Vipasana, Zen, Ti Chi, Qi Gong oraz marginalnie innych typów i form (np. chrześcijańskich – por. Azari, i in. 2001; Beauregard, Paquette, 2006, 2008; Bernardi, i in. 2002, Carlson, i in. 1988, Newberg, i in. 2003, 2006; Schjødta, Stødkilde-Jørgensen, Geertz, Roepstorff, 2008; Shadoan, 2006).

Jest prawdą, że mistycy z różnych tradycji religijnych inaczej interpretują swoje doświadczenia uzyskiwane w trakcie medytacji, ale to nie oznacza równocześnie, że fenomenologia tych przeżyć różni się istotnie. Dopiero abstrahując od interpretacji religijnych – czyli wyzwalając się z teoretycznie uwarunkowanych uprzedzeń a habitulanie wykształconych filtrów poznawczych – możemy badać w miarę obiektywnie fenomeny pojawiające się w trakcie medytacji. Jest prawdą, że z punktu widzenia neurologii każde doświadczenie – w tym również medytacyjne i mistyczne – jest interpretowane w kontekście kulturowo uwarunkowanych filtrów poznawczych (kognitywne operatory znajdujące się w pamięci długotrwałej) i dlatego mogą istotnie zabarwiać (zniekształcać) wrażenia, obrazy, uczucia i myśli pojawiające się w trakcie tych przeżyć. Wyzbywając się tych uprzedzeń – jak w trakcie poprawnie przeprowadzanej medytacji (patrzeć na wszystko co jawi się w świadomości, jakby coś działo się pierwszy raz, z pełną otwartością, zaciekawieniem) – możemy docierać do czegoś, co jest autentyczne i prawdziwe.

Genetycznie pojęcie uważności wywodzi się z tradycji buddyjskiej i zostało ono zaadaptowane w latach siedemdziesiątych przez Jon Kabat-Zinna do praktyki klinicznej. Jednak pomimo tego, że uważność odkryto głównie dzięki badaniom nad buddyzmem, wyniki niektórych badań skłaniają do wniosku, że uważność stanowi rdzeń wszelkich znanych typów medytacji (są istotne różnice między poszczególnymi typami medytacji, ale nie dotyczą one tzw. świadomości mistycznej, czyli pewnego podstawowego elementu medytacji – por. Francis-Vincent, Hermans, Sterkens, 2010).  Genetycznie pojęcie uważności wywodzi się z tradycji  buddyjskiej i zostało ono zaadaptowane w latach siedemdziesiątych przez Jon Kabat-Zinna do praktyki klinicznej. Jednak pomimo tego, że uważność odkryto głównie dzięki badaniom nad buddyzmem, wyniki niektórych badań skłaniają do wniosku, że uważność stanowi rdzeń wszelkich znanych typów medytacji (są istotne różnice między poszczególnymi typami medytacji, ale nie dotyczą one tzw. świadomości mistycznej, czyli pewnego podstawowego elementu medytacji – por. Francis-Vincent, Hermans, Sterkens, 2010).

Medytacja (buddyjska, mindfulness, chrześcijańska, itd.) potocznie kojarzona jest zasadniczo jedynie z pierwszym etapem uważności, czyli koncentracją na pewnym przedmiocie (obraz, mantra, różaniec, myśl, wrażenie, uczucia, itd.). Przedmiot ten – według konceptualizacji mindfulness – nie jest jednak czymś ważnym w medytacji a jedynie stanowi obiekt kotwiczenia uwagi. Tak naprawdę stanowi pretekst stabilizacji procesów uwagi i ewentualnego przejścia – albo elastycznego przechodzenia – na wyższy poziom medytacji. Najczęściej za przedmiot kotwiczenia uwagi obiera się oddech (obserwacja wrażeń płynących z procesu wdychania i wydychania w różnych obszarach ciała np. nozdrza, brzuch, piersi). Medytacja (buddyjska, mindfulness, chrześcijańska, itd.) potocznie kojarzona jest zasadniczo jedynie z pierwszym etapem uważności, czyli koncentracją na pewnym przedmiocie (obraz, mantra, różaniec, myśl, wrażenie, uczucia, itd.). Przedmiot ten – według konceptualizacji mindfulness – nie jest jednak czymś ważnym w medytacji a jedynie stanowi obiekt kotwiczenia uwagi. Tak naprawdę stanowi pretekst stabilizacji procesów uwagi i ewentualnego przejścia – albo elastycznego przechodzenia – na wyższy poziom medytacji. Najczęściej za przedmiot kotwiczenia uwagi obiera się oddech (obserwacja wrażeń płynących z procesu wdychania i wydychania w różnych obszarach ciała np.  nozdrza, brzuch, piersi).

Ocena teologiczna

Przechodząc do oceny teologicznej uważności, trzeba powiedzieć, że w Kościele katolickim dopuszcza się warunkowo możliwość stosowania tradycji azjatyckich w medytacji chrześcijańskiej pod warunkiem oddzielenia praktyk od ich filozoficzno-religijnego podłoża (Piasecki, 2008). W związku z tym, że obowiązujący powszechnie model uważności stanowi właśnie oddzielenie podstawowych praktyk (wyabstrahowanych elementów uwagi i świadomości) od warstwy doktrynalnej, dlatego wydaje się, że tak rozumiana uważność nie stoi w sprzeczności ze wskazaniami dokumentów Kościoła katolickiego.

Za tą tezą przemawiają uzyskane ostatnio rezultaty badawcze, które ujawniają, że wprawdzie techniki medytacji różnią się istotnie od siebie (por. Francis-Vincent, Hermans, Sterkens, 2010), to jednak różnice dotyczą głównie jednego elementu tj. interpretacji doświadczeń. Różnice między medytacjami o typie chrześcijańskim, judaistycznym i buddyjskim nie dotyczą więc tzw. świadomości mistycznej, czyli pewnego podstawowego elementu medytacji, który – jak można wnosić z przeprowadzonych badań – jest bardzo podobny we wszystkich tradycjach. To podobieństwo w świadomości mistycznej może zasadzać się – teza do ewaluacji i dogłębnej analizy – właśnie na pewnych aspektach mindfulness.

Za taką interpretacją przemawiają też wyniki nielicznych badań dotyczących medytacji chrześcijańskich (Azari, i in. 2001; Beauregard, 2010, 2011; Beauregard, Paquette, 2006, 2008; Bernardi, i in. 2002, Carlson, i in. 1988, Newberg, i in. 2003, 2006; Schjødta, Stødkilde-Jørgensen, Geertz, Roepstorff, 2008; Shadoan, 2006), z których wynika, że również w tych typach medytacji występują podobne mechanizmy mentalne i emocjonalne, jak w medytacjach buddyjskich, hinduistycznych oraz głównie mindfulness (zaangażowane są podobne obszary aktywności elektrycznej, neuronalnej i hormonalnej mózgu widoczne w neuroobrazowaniach). Może to oznaczać, że stosowanie technik koncentracji (skupianie uwagi na jakimś przedmiocie, mantrze, wizualizacji) lub uważności (nieosądzajaca obserwacja uczuć i myśli przepływających przez umysł) stanowi bazę procesów medytacji. I cho przedmiot medytacji może być różny (kulturowo uwarunkowane filozoficzno-religijne podłoże, czyli zakładana koncepcja Boga, człowieka i świata), to podobna jest struktura kluczowych procesów uwagowych, świadomościowych i emocjonalnych.